Nowoczesne biuro nie musi być chłodną, korporacyjną przestrzenią podporządkowaną wyłącznie efektywności. Projekt wnętrz autorstwa Katarzyny Szostakowskiej ze studia Kate&Co pokazuje, że miejsce pracy może wspierać koncentrację, regenerację i dobre samopoczucie pracowników. W centrum realizacji znalazł się egzotyczny ogród o powierzchni ponad 100 m², wokół którego zorganizowano całą przestrzeń biurowca.

Biuro, które zwalnia tempo
Współczesne miejsca pracy coraz częściej projektowane są nie tylko z myślą o funkcjonalności, ale również o emocjach i komforcie użytkowników. To już nie wyłącznie przestrzenie do wykonywania obowiązków, lecz środowiska, które mają wspierać kreatywność, redukować stres i poprawiać codzienne samopoczucie. Właśnie z takiego założenia powstał projekt wnętrz biurowca autorstwa Katarzyny Szostakowskiej.

Już na etapie pierwszych rozmów z inwestorem jasne było, że realizacja ma wykraczać poza standardowe myślenie o przestrzeni biurowej. Celem stało się stworzenie miejsca, w którym pracownicy będą mogli funkcjonować w bardziej naturalnym rytmie – z dostępem do zieleni, światła, ciszy i przestrzeni sprzyjającej skupieniu.
- Jako autorka projektu wnętrza tego wyjątkowego biurowca, od początku wiedziałam, że tworzona przestrzeń musi być czymś więcej niż tylko miejscem do pracy. Z inwestorem ustaliliśmy, aby ta przestrzeń stała się środowiskiem wspierającym komfort, dobrostan i kreatywność pracowników – miejscem, w którym ludzie po prostu dobrze się czują. – mówi Katarzyna Szostakowska, właścicielka pracowni Kate&Co.

Ogród w centrum codzienności
Najbardziej spektakularnym elementem projektu stał się wewnętrzny ogród o powierzchni przekraczającej 100 m². To właśnie wokół niego zaplanowano układ całego biura. Zielona przestrzeń nie pełni wyłącznie funkcji dekoracyjnej – stała się integralnym elementem codziennego doświadczenia pracy.
Egzotyczne rośliny, z których część osiąga ponad sześć metrów wysokości, tworzą we wnętrzu mikroklimat przypominający tropikalną oranżerię. Pomiędzy nimi poprowadzono spacerową kładkę i rozmieszczono miejsca do odpoczynku, które zachęcają do krótkiego zatrzymania w ciągu dnia.

Realizacja tak ambitnego założenia wymagała jednak ogromnej precyzji logistycznej. Transport wielkogabarytowych roślin do wnętrza budynku okazał się wieloetapowym procesem, wymagającym koordynacji specjalistów oraz pracy w bardzo ograniczonej przestrzeni.

Architekt krajobrazu Przemysław Bublej podkreśla, że wyzwaniem były zarówno same gabaryty roślin, jak i konieczność operowania ciężkim sprzętem wewnątrz budynku, przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwa i ochrony każdego egzemplarza. Jak zaznacza, efekt końcowy wynagrodził wszystkie trudności, tworząc przestrzeń realnie wpływającą na wellbeing pracowników.

Dopełnieniem tej koncepcji jest szklana kładka zawieszona ponad sześć metrów nad ogrodem. Element ten nie tylko wzbogaca architekturę wnętrza, ale również pozwala użytkownikom doświadczać przestrzeni z zupełnie nowej perspektywy.

Ideę bliskości natury podkreślają również mniej oczywiste elementy wyposażenia. We wnętrzach zastosowano osprzęt marki Gira z kolekcji Gira Esprit, wykorzystującej ramki wykonane z naturalnego aluminium. Naturalne wykończenia harmonijnie wpisują się w charakter przestrzeni, w której dominują roślinność, organiczne faktury i materiały
