Jak urządzić otwartą przestrzeń dzienną?

To w niej skupia się życie domu. Tutaj odpoczywamy i przyjmujemy gości, gotujemy posiłki i je jemy. Jak urządzić tak wielozadaniowe pomieszczenie, żeby jego funkcje ze sobą nie kolidowały radzi architekt wnętrz Małgorzata Górska-Niwińska z Pracowni Architektonicznej MGN.

Otwarta przestrzeń dzienna w dzisiejszych czasach staje się normą. Nawet w niewielkich mieszkaniach łączy się salon z kuchnią, a nierzadko i z przedpokojem, tak żeby w miejscu kilku małych pomieszczeń powstało jedno duże wnętrze. To dobre rozwiązanie, które sprzyja życiu rodzinnemu i towarzyskiemu. Pamiętajmy jednak, że musi ona spełniać kilka funkcji. Jak je pogodzić, żeby dobrze się nam żyło?

Przede wszystkim należy wydzielić z otwartej przestrzeni strefy funkcjonalne. Nie musi to być podział dosłowny, na przykład przepierzenia (chociaż przydałyby się w niektórych miejscach, zwłaszcza między salonem a przedpokojem i kuchnią). Wystarczy umowny. W tej roli sprawdzi się odmienna kolorystyka, jak choćby pomalowana na inną barwę albo obłożona jakąś okładziną ściana w kącie wypoczynkowym, dywany na podłodze przy sofach i pod stołem jadalnym, które optycznie zaznaczą odrębność poszczególnych części pomieszczenia, a także zróżnicowane oświetlenie. Kilka lamp wiszących, stojących i kinkietów pozwoli dodatkowo regulować natężenie światła w zależności od potrzeb – jasne do przygotowywania posiłków i sprzątania, bardziej nastrojowe do jedzenia i relaksu.

Oczywiście, trzeba też sensownie rozplanować rozmieszczenie stref. Najlepiej, aby aneks jadalny znalazł się w pobliżu kuchni – oszczędzimy siły i nieco czasu podczas podawania do stołu i sprzątania po posiłku. W większym oddaleniu od kuchni natomiast powinien zostać urządzony kąt wypoczynkowy, tak by towarzyszący gotowaniu rozgardiasz nie raził osób w nim odpoczywających. Temu samemu celowi służyły też zasłonięcie blatów roboczych barkiem czy wąską ścianką, którą można wykorzystać np. na powieszenie telewizora (nierzadko po zburzeniu ścian trudno znaleźć na niego miejsce).

Bardzo ważne też jest, żeby kuchnia nie dominowała w wielofunkcyjnym pomieszczeniu. Tak się stanie, jeśli fragmenty jej zabudowy zostaną zrobione z podobnych materiałów, z jakich są meble itp. w innych strefach, a pozostałe będą miały neutralny wygląd. Dlatego radzę wybrać górne szafki w kolorze ścian – zleją się z jej tłem, dzięki czemu będą mniej rzucać się w oczy. Podobny efekt przyniesie zintegrowanie zabudowy kuchennej z salonową. Takie płynne przechodzenie szafek w regał to zresztą bardzo modne rozwiązanie. Pamiętajmy również, że schowków musi być dużo, bo tylko wtedy, gdy wszystkie rzeczy znajdą swoje miejsce, w kuchni zapanuje porządek – warunek konieczny, jeśli jest ona częścią otwartej przestrzeni dziennej.
Pokazujemy zdjęcia otwartych przestrzeni dziennych, w aranżacji których zastosowano omówione wyżej zasady. Wszystkie zostały zaprojektowane przez architektkę wnętrz Małgorzatę Górską-Niwińską z Pracowni Architektonicznej MGN.


Foto 1. Orzech i kamień. Dwa rzędy górnych szafek, zakończone po bokach pojemnymi słupkami i spora wyspa zapewniają dużo miejsca do przechowywania; utrzymanie więc tutaj porządku nie przysparza problemu. Fronty zabudowy zostały zrobione z płyty lakierowanej na kolor ścian, dzięki czemu z dalszej części pomieszczenia niemal ich nie widać. Blaty robocze i towarzyszący gotowaniu bałagan zasłania niska ścianka, przy której urządzono kącik RTV.


Foto 2. Aby strefa dzienna była jak najbardziej obszerna, właściciele tego mieszkania zdecydowali się otworzyć salon nie tylko na kuchnię, ale i na przedpokój. Na granicy tego pomieszczenia z kuchnią i jadalnią postawiono ażurowe regały (przy jednym zbudowano ławeczkę ze schowkiem na buty), które zasłaniają okolicę drzwi wejściowych, zapewniają dużo miejsca na książki i różne drobiazgi, nie ograniczając zarazem przestrzeni.


Foto 3. Strefę kuchenną od wypoczynkowej oddziela wyspa ze schowkami zamykanymi drzwiczkami i otwartymi półkami. Od strony salonu umieszczono przy niej sofę, tak że osoby na niej siedzące nie widzą tego, co dzieje się na blatach i w zlewie.


Foto 4. Z myślą o rodzinie. Wyraźny podział na strefy zaznacza w tym mieszkaniu zróżnicowana podłoga oraz podwieszony nad kuchnią sufit, w którym zainstalowano spoty, dające dobre światło do pracy. Z dolną zabudową w kształcie litery U zintegrowano stół. Jego blat oświetlają dwie lampy wiszące. Ich dodatkowym zadanie jest wyodrębnianie z otwartej przestrzeni strefy jadalnej.


Foto 5. Z cegłą na ścianie. Pomieszczenie jest wyraźnie podzielone na strefy, a zarazem spójne, o czym decyduje konsekwencja w doborze materiałów. Z dębu albo z fornirowanej tym drewnem płyty są blaty kuchenne, barek, stół i szafki w części jadalnej. W projekcie położono duży nacisk na wygospodarowanie jak najwięcej miejsca do przechowywania, tak by żadne naczynia ani zapasy spożywcze nie musiały stać na wierzchu.


Foto 6. Szczypta kolorów. Stój jadalny w bezpośrednim sąsiedztwie kuchni, a w dalszej części pomieszczenia kąt wypoczynkowy z sofą, która stoi do nich plecami – to najlepszy pomysł na rozmieszczenie różnych funkcji w niewielkiej przestrzeni dziennej.


Foto 7. Miętowe dodatki. Chociaż zabudowa kuchenna ma układ kształt litery I, zapewnia wystarczającą liczbę schowków. To zasługa sięgających sufitu, pojemnych szafek. Łączą się one płynnie z pólkami, które wiszą nad bokiem narożnej sofy. Umieszczony w narożniku pomieszczenia kąt wypoczynkowy został wyodrębniony z wielofunkcyjnego pomieszczenia innym kolorem ściany i dopasowanym do niej dywanem.

Foto 8. Retro styl. Zabudowa o gładkich, zlewających się z tłem ściany frontach i zasłaniający blat roboczy wysoki barek ze schowkami na trunki i kieliszki – tutaj kuchnia, przy której urządzono jadalnię, nie razi swą praktyczną funkcją.

Close
KontaktPolecane firmyProjektanciDodaj ogłoszenie